Wiosenna wielkanoc

Wielkanoc.

Te święta nie cieszą się już taką popularnością jak Boże Narodzenie. Nie ma w nich już tego nastroju, tej czarownej tajemniczości, tego dziecięcego podniecenia. Takie one jakieś smutne i właściwie nie wiadomo po co są. Dlatego Polacy postarali się ( och, jakże silne jest pogaństwo!) by je trochę ubarwić, rozweselić! Kto by tam myślał o śmierci i to męczeńskiej. A nie daj Boże, kto by tam przeżywał, że sam Bóg poświęcił się dla grzesznych  i niewdzięcznych  stworzeń. Nie, no przecież my jesteśmy tacy dobrzy, fajni… my chcemy się bawić… jak nasi przodkowie!  Skończył się karnawał, w środę popielcową głowy posypano popiołem, post się zaczął. Nie zawsze trwała on 40 dni, bywało, ze i 70! Dopiero papież Grzegorz wielki w VI wieku ustali, że dni będzie  40 na pamiątkę postu Jezusa.  Ot co…  Tak więc w jesienne-zimowe dni w kościołach katolickich odbywają się gorzkie żale i drogi krzyżowe. Ludzie starają się przypomnieć sobie dlaczego Jezus tak cierpiał?

W końcu nadchodzi finisz, czyli Wielki Tydzień.

W Wielką Środę zajęciem młodzieży było topienie Judasza. Kukłę symbolizującą  apostoła  zdrajcę najpierw zrzucano z kościelnej wieży, potem wleczono przez wieś, by w końcu utopić ją w rzece. Ścisły post obowiązuje w Wielki Piątek. W tym dniu kończono w pośpiechu wszelkie prace domowe. Udawano się do kościoła na modły. Do dobrego tonu należało okazywanie smutku i powagi. W Wielką Sobotę jest już lżej.  Już nadzieja zabawy…

Najpierw wielkanocny zwyczaj malowania jajek. Pisanki. Dlaczego pisanki? Pogańska wiara przodków znów wzięła górę. W wielu kulturach jajko uważane było za symbol początku, energii, płodności, odradzającego się życia. Stąd skojarzenie ze zmartwychwstaniem Jezusa. Tu życie i tam życie… tyle, że o zupełnie inne życie chodzi, ale to naszym rodakom nie przeszkadza. Malowanie jajek miało wzmocnić ich magiczną moc jajek. Istotny był kolor i wzór. Na przykład zielony oznaczał odradzającą się przyrodę, a wzór rozety i swastyki, koła z promieniami to symbol płodności, wzrostu, pomyślności. Wraz z chrześcijaństwem na jajkach pojawiły się motywy krzyża i trójkąta, co w pogaństwie symbolizowało trzy żywioły, a w chrześcijaństwie  skojarzono  z Trójcą.

Malowane jajka wykorzystywano w celach magicznych i wróżebnych przez cały rok. Pisanki podarowane młodej parze swoja mocą  gwarantowały szczęśliwe małżeństwo. Zakopane w roli zapewniały urodzaj, włożone do trumny zapobiegały działaniu złych mocy. Jaka mają moc pochlapane woda święconą , tego nie wie nikt. Niedziela Wielkanocna to dzień radosny. Zaczynano mszą w kościele i uroczystym śniadaniem, podczas którego dzielono się święconymi jajami składając sobie życzenia. Święconka, czyli pokarmy z wielkanocnego koszyczka mają swój symboliczno-magiczny charakter. Mają one przynosić pomyślność i dobrobyt, zdrowie i płodność. i znów staropolskie obyczaje to nic innego jak mieszanina pogańskich przesądów z elementami chrześcijańskimi.

Lany poniedziałek , śmigus – dyngus – ulubiona zabawa dzieci i młodzieży. Chłopcy gonią dziewczęta usiłując je polać wodą z wiadra okazując im w ten sposób swe seksualne zainteresowanie. Jeśli któraś z dziewcząt nie została polana wodą, może uważać to za dyshonor. Oznacza to ni mniej ni więcej jak to, że jest nieatrakcyjna.  I w ten to sposób odgrzewając dawne pogańskie zwyczaje oswojono Święta Wielkanocne i ofiara Chrystusa przestała już tak przerażać. Nie trzeba już było zastanawiać się nad swoją relacją z Bogiem. Liczy się przecież dobra zabawa.