Tradycje plecionkarstwa w Polsce

Tradycje wyplatania wyrobów z wikliny sięgają w Polsce najdawniejszych czasów. Mimo, że umiejętność tworzenia z giętkich gałązek przedmiotów codziennego użytku zanikł przez wieki, obecnie powraca Siudo tej dziedziny ludowego rękodzieła.

Obecnie naturalna, ekologiczna wiklina jest w Polsce niemal tak popularna jak drewno. Wykonuje się z niej bowiem meble (głównie ogrodowe), sprzęty domowe (maty i parawany), różnego rodzaju akcesoria czy nawet modną, damską galanterię. Z tego tez powodu domy kultury i ośrodki związane z historią proponują odwiedzającym nie tylko ciekawe pokazy plecionkarstwa, ale również atrakcyjne kursy i szkolenia, przygotowujące do samodzielnego wytwarzania plecionych koszy, pojemników czy mebli.

W dawnej Polsce plecionkarstwo dopuszczało używanie nie tylko popularnej dziś wikliny. Bardzo często sięgano także po inne, giętkie i elastyczne surowce, jak na przykład trawę, słomę, młode pędy drzew, skórzane pasy czy roślinne sznury. Wykonane w taki sposób naczynia i pojemniki miały bardzo szerokie zastosowanie niemalże w każdej dziedzinie życia i ówczesnej gospodarki – od rybołówstwa i myślistwa począwszy, przez transport i budownictwo po wyposażenie wnętrz czy nawet ubiór. Z tego też powodu powstało kilkanaście przysłów i porzekadeł na temat wikliniarstwa i plecionkarstwa.

Niektóre z nich stosowane są nawet do dziś, na przykład:
– „Znają ludzie jaka wierzba”,
– „Gdy nam zabraknie łyka na chodaki, będziem robić przetaki”,
– „Kiedy się łyka drzeć dają, to i dziećmi na nie”,
– „Tak ciągnij łyczko, żeby się nie zerwało”,
– „Plotłem ci koszałki opałki”.

Obecnie plecionkarstwo traktowane jest w Polsce jako rękodzieło stricte artystyczne, bowiem w prywatnych pracowniach powstają jedne z piękniejszych koszy, ogrodowych mebli czy nawet wiklinowych torebek. Mimo, ze plecionkarstwo zyskuje rok rocznie wielu nowych amatorów, umiejętności najczęściej przekazywane są z pokolenia na pokolenie, dlatego tez rodzinne „cechy” cieszą się u nas największym uznaniem.

Zależnie od rodzaju materiału, to znaczy gatunku lub typu surowca, jak również ze względu na zastosowanie konkretnego wyrobu, posługiwano się określonymi metodami plecenia. Niekiedy przekładano je bowiem krzyżowo, kiedy indziej zaś – związywano w mocne i sztywne warkocze. Jednymi z popularniejszych rodzajów obecnie używanej wikliny jest przede wszystkim wiklina zielona, bardzo giętka i mokra oraz wiklina suszona – twarda i sztywna.